PATRONAT STOWARZYSZENIA „NIGDY WIĘCEJ”: „BYŁAM LEKARKĄ W AUSCHWITZ” GISELLI PERL
20 października 2025
Stowarzyszenie „NIGDY WIĘCEJ” objęło patronatem pierwsze polskojęzyczne wydanie wspomnień dr Giselli Perl pt. „Byłam lekarką w Auschwitz” (Wydawnictwo Zohar). Tekst ten należy do najwcześniejszych świadectw Zagłady, został opublikowany w 1948 roku w Nowym Jorku.
Od wydawcy:
Gisella Perl (1907–1988) – lekarka-ginekolożka, urodzona w Syhocie Marmaroskim w ówczesnych Austro-Węgrzech (obecnie Rumunia). Była pierwszą kobietą praktykującą medycynę w rodzinnym miasteczku. W 1944 roku, wraz z mężem, synem i rodzicami, zostaje aresztowana przez Gestapo i deportowana do Auschwitz, gdzie trafia do obozu kobiecego w Birkenau. Tam ujawnia się jako lekarka i od tej pory – bez podstawowych przyrządów czy lekarstw – niesie pomoc medyczną więzionym kobietom. Początkowo daje się zwieść nazistom – kiedy nakazują kobietom w ciąży zgłaszać się rzekomo w celu zapewnienia im i ich dzieciom lepszych warunków życia ufa, że to je ocali. Szybko przekonuje się jednak, że są one mordowane jako niezdolne do pracy, a część z nich dr Josef Mengele wykorzystuje niczym króliki doświadczalne, prowadząc swoje nieludzkie eksperymenty medyczne. Co więcej, dzieci rodzone w obozie są najczęściej uśmiercane przez esesmanów. I choć całą swoją dotychczasową pracę poświęciła pomocy kobietom starającym się o potomstwo – lecząc niepłodność, prowadząc ciąże i wreszcie przyjmując dzieci na świat – w obliczu faktu, że ciąża w obozie dla kobiet oznaczała wyrok śmierci, zaczyna wykonywać potajemne aborcje, ratując w ten sposób życie setek kobiet.
Fragment książki „Byłam lekarką w Auschwitz” Giselli Perl:
„Za każdym razem, gdy klękałam w szlamie, brudzie, ludzkich ekskrementach pokrywających podłogę, by usunąć płód bez narzędzi, bez wody, bez podstawowych warunków higieny, błagałam Boga, by pomógł mi ocalić matkę – albo by nigdy więcej nie pozwolił mi dotknąć ciężarnej kobiety. Bo jeślibym tego nie zrobiła, zarówno matka, jak i dziecko zostaliby bestialsko zamordowani.
Bóg okazał się łaskawy. W cudowny sposób – który dla każdego lekarza i każdej lekarki może zabrzmieć jak bajka – wszystkie z tych kobiet wróciły do zdrowia i były ponownie zdolne do pracy, co, choć na chwilę, ratowało im życie”.

